Lęk przed porodem - Pregna
Kobieta w ciąży opiera się o parapet. Dłonie ma ułożone na brzuchu.

Jestem w ciąży

Strefa eksperta

Lęk przed porodem

EMOCJE W CIĄŻY.

W ciąży kobieta przeżywa wiele skrajnych emocji, zarówno pozytywnych i negatywnych. Na każdym etapie uwaga skupia się na nieco innym obszarze.

– W pierwszym trymestrze jest to często radość z pozytywnego wyniku testu, bliskość partnerów, ulga, że się udało, poczucie spełnienia. Ale także zmiany związane z ciałem, nie zawsze przyjemne, niepokój, wątpliwości, czasami złość czy poczucie nieprzygotowania, nieodpowiedniego momentu.

– W drugim trymestrze pojawiają się pierwsze ruchy dziecka, pierwsze spokojne przygotowania do wyprawki. Jest to najstabilniejszy fizycznie i emocjonalnie czas ciąży, dzięki czemu zwiększa się libido kobiety, co ma pozytywny wpływ na seksualność partnerów. Brzuch ciążowy jest już wtedy widoczny i uwaga społeczeństwa skupia się na kobiecie, jako Bogini, noszącej w swoim łonie potomka, jest często gloryfikowana przez społeczeństwo czy najbliższych. Natomiast uwaga kobiety często zaczyna przekierowywać się w stronę dziecka – pojawiają się fantazje i wyobrażenia na jego temat.

– W trzecim trymestrze najbardziej zmienia się ciało, najbardziej zwiększa się obwód brzucha, zmienia się środek ciężkości ciała, pojawiają się trudności z chodzeniem, ze snem, z wydolnością oddechową, z pamięcią czy decyzyjnością. Ale także coraz bardziej uwaga zaczyna się skupiać na zbliżającym się wielkimi krokami porodzie i na realności pojawienia się w życiu dziecka. I jest to jednocześnie czas ambiwalentnych emocji. Z jednej strony podekscytowania, radości, adrenaliny a z drugiej strony stres frustracji, niepokoju, lęku.

LĘK PRZED PORODEM.

Każda kobieta boi się porodu. Jest to absolutnie normalna emocja. Emocja tak naprawdę bardzo potrzebna, gdyż umiarkowany poziom lęku jest dla nas cennym sygnałem, że coś w naszym ciele, w naszym życiu, w naszym komforcie dzieje się nie tak i np. warto się zgłosić do lekarza na kontrolę, rozpocząć przygotowanie pokoju dziecka lub zrezygnować z pracy. Jednak czasami poziom lęku przed porodem siłami natury jest nadmierny, nieadekwatny do sytuacji, patologiczny. Jest to tzw. tokofobia – czyli lęk przed ciążą i porodem. Klasyfikowane jako zaburzenie lękowe o charakterze fobii specyficznej. Dotyka ok. 2-10% kobiet. Wyróżnia się dwa rodzaje tokofobii – pierwotną i wtórną. Tokofobia pierwotna dotyczy kobiet, które nigdy wcześniej nie były w ciąży i lęk przed porodem powoduje rezygnację lub długoletnie odsuwanie w czasie decyzji o zajściu w ciążę. Tokofobia wtórna jest wynikiem traumatycznych doświadczeń w poprzedniej ciąży – trudnego porodu, poronienia, porodu martwego dziecka lub doświadczenia depresji poporodowej.

OBJAWY TOKOFOBII.

– Kobieta traktuje poród siłami natury jako wydarzenie, które całkowicie zagraża jej zdrowiu, bezpieczeństwu, czasami nawet życiu i tak samo zagraża zdrowiu, bezpieczeństwu, życiu dziecka.

– Myśli o porodzie są często natrętne, pojawiają się spontanicznie, trudno jest odwrócić od nich uwagę. Kobieta zaczyna snuć fantazje i czarne scenariusze.

– Pojawiają się trudności ze snem, a szczególnie koszmary.

– Nadwrażliwość – każda rozmowa z bliskimi o terminie porodu wywołuje reakcję płaczu lub złości.

– Ciągły niepokój dotyczący stanu zdrowia kobiety, dziecka lub uogólniony. Ciągłe poczucie zagrożenia. Może przejawiać się w sposób somatyczny czyli poprzez bóle lub skurcze brzucha, niepowściągliwe wymioty, uczucie duszności, gorąca czy przyspieszonego bicia serca.

– Może utrudniać codzienne funkcjonowanie, przygotowywanie wyprawki lub wybór imienia dla dziecka. Kobieta ma poczucie nieuchronności tego wydarzenia, niemożności wycofania się, całkowitego braku kontroli i za wszelką cenę dąży do tego, żeby zakończyć ciążę drogą cięcia cesarskiego.

ŹRÓDŁA LĘKU.

Lęk dotyczy kilku aspektów:

– bólu w trakcie porodu,

– braku kontroli nad sytuacją, nad swoim ciałem, nad swoimi zachowaniami,

– braku kompetencji i sił do urodzenia dziecka,

– niekompetencji personelu medycznego,

– śmierci własnej lub dziecka,

– uszkodzenia dziecka czy urodzenia dziecka upośledzonego fizycznie lub umysłowo.

PRZYCZYNY TOKOFOBII.

Istnieją różne przyczyny występowania tokofobii, natomiast bardzo dużo mówi się o wpływie przekazu społecznego. Mrożące krew w żyłach historie babć, matek, ale także młodych kobiet o trudnych porodach, czasami w zupełnie odległych realiach do dzisiejszych, przedmiotowym traktowaniu, pomyłkach lekarzy, braku empatii ze strony personelu i nieposzanowaniu praw rodzącej, niedotlenieniu czy uszkodzeniu dzieci powodują, że poród z naturalnego procesu staje się nie dość, że trudny i bolesny to jeszcze niebezpieczny. Często kobiety z tokofobią pierwotną twierdzą, że takie traumatyczne historie od najbliższych słyszały jako małe dziewczynki, co przez lata kształtowało ich podejście do seksualności, porodu i macierzyństwa i utwierdzały w poczuciu niebezpieczeństwa.

Pojawia się także nieco nowy aspekt porodu czyli cielesność kobiety. Lęk przed utratą seksualności np. poprzez uszkodzenie krocza lub inne przykre skutki uboczne. Często występuje u kobiet, które mają w swoim doświadczeniu przemoc seksualną lub fizyczną.

Lęk przed porodem może być również związany z nieuświadomionym lękiem przed z macierzyństwem. Wynika to z przekazów rodzinnych, relacji z własną matką, własnych doświadczeń rodzicielskich, a także oczekiwań społeczeństwa i presji na bycie dobrą matką czy wręcz podjęciu decyzji o ciąży wbrew własnej woli.

Ilość informacji, gadżetów, opinii, dostępności do wielu specjalistów i badań jest z jednej strony szalenie pomocna, ale z drugiej strony może konfrontować kobietę z jej poczuciem nieprzygotowania do bycia matka, szczególnie jeśli decyzja o ciąży nie była podjęta w pełni świadomie, zgodnie ze swoimi przekonaniami. To powoduje mechanizm błędnego koła. Ciężarna nadmiernie skupia się na drobiazgach,  perfekcyjnym przygotowaniu, wielokrotnie powtarza badania, korzysta z kilku lekarzy jednocześnie, jako jedynych możliwości, na które ma się jakikolwiek wpływ. Jest to czasami również forma odwrócenia uwagi i zajęcia natrętnych myśli czymś innym. Taka sytuacja wzmaga lęk, niepewność, złość. 

SPOSOBY RADZENIA SOBIE.

Tokofobię można zdiagnozować, choć nie ma wyszczególnionych kryteriów stricte dla tego zaburzenia. Najtrudniejsze w postawieniu diagnozy i zaoferowaniu specjalistycznej pomocy jest to, że często objawy zdecydowanie się nasilają i zaczynają być dostrzegane przez otoczenie, lekarza ginekologa lub nawet samą kobietę dopiero w trzecim trymestrze. Niestety wtedy często nie ma już czasu na podjęcie pełnowymiarowej pracy nad tym zaburzeniem.

Dlatego zachęcam jeśli kobieta ma tego typu wątpliwości, obawy lub negatywne doświadczenia, żeby zgłosić się do psychologa lub psychiatry. Im wcześniej tym lepiej. Celem takiej pracy nie jest przekonanie kobiety do porodu siłami natury, ale zdiagnozowanie jakie podłoże ma ten lęk, nazwanie go, przepracowanie i zdecydowane zmniejszenie. Psychoterapia ma bardzo skuteczne techniki pracy z fobią.

Decyzja o cięciu cesarskim i wyznaczenie terminu dają poczucie spokoju, zabezpieczenia, pewności, jasno określonego czasu, w jakim można się przygotować – w odróżnieniu do porodu siłami natury, który może zadziać się w każdym momencie. Jednak – w zależności od charakteru tokofobii – kobiety z jednej strony dążą do uzyskania zgody na cięcie cesarskie, ale z drugiej mają świadomość, że jest to operacja, która także niesie za sobą pewne ryzyko. A do tego może dojść także poczucie niespełnienia, niewystarczającego zrealizowania zadania, poczucie winy wobec dziecka. Praca z psychologiem polega czasami nad zaakceptowaniem decyzji o cięciu cesarskim.

Zachęcam do podejścia do porodu, jako naturalnego procesu, do zaufania personelowi medycznemu, do takiego przygotowania, jakie danej kobiecie wydaje się dla niej dobre i zgodne z jej poglądami. Wiedza o ciąży, porodzie, opiece nad dzieckiem zdobywana z literatury, Internetu czy szkoły rodzenia ma być jej zasobem, bazą, do której można się odnieść, która zwiększa poczucie bezpieczeństwa kobiety, że jeśli czegoś nie wie, to wie, gdzie może znaleźć informację na ten temat. Każda kobieta przeżywa każdą swoją ciążę w sposób całkowicie indywidualny. Zachęcam, żeby słuchać pozytywnych, ciepłych, szczęśliwych opowieści porodowych, które będą zwiększały poczucie kompetencji, siły, radości i poczucia wsparcia. Odciąć się od tych traumatycznych, jeśli powodują w kobiecie jedynie lęk i chaos. Pozytywne nastawienie do porodu, wyciszony, spokojny organizm, kontakt ze swoim ciałem, rozmawianie o swoich emocjach, traktowanie porodu, jako niesamowitego, wyjątkowego momentu poznania swojego dziecka powinno być na pierwszym miejscu.

Mgr Elżbieta Rechnio-Nowakowska

Psycholog, w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej, specjalizująca się w obszarze ginekologii i położnictwa.

Czytaj więcej